Po niedzielnej śnieżycy dużym zaskoczeniem była dla mnie piękna pogoda w poniedziałek rano. Aż chciało się wyjść z domu. Autobus długo nie przyjeżdżał, więc mogłem spokojnie zrobić kilka zdjęć. To samo miejsce, co dzień wcześniej, wyglądało zupełnie inaczej.